Prasówka: Otaku #55

Otaku #55

Czerwiec to ostatni miesiąc nauki przed wakacjami, jak i czas, w którym zostaje wydany trzeci tegoroczny numer Otaku. Jedni zaczynają już myśleć o planach na długi okres przerwy, a inni o pracy. Ja akurat w tym roku załapałem się do tej drugiej grupy, skończyło się leniuchowanie i masa wolnego czasu. Nastał nowy tryb życia pracy na pełen etat z nadgodzinami, tylko garniaka brak i roboty w korporacji, gdyby nie to salaryman jak się patrzy. Niestety, ale nie potrafię jeszcze pogodzić pracy z zagospodarowaniem czasu wolnego na pisanie recenzji, przez co ta prasówka ukazuje się tak późno. Jak widać po blogu z recenzji to ostatnio przez to nic się nie ukazuje, anime nie oglądam już drugi sezon. Poprzedni dla odmiany sobie odpuściłem, aby później sobie całą serie obejrzeć naraz, a wyszło tak, że nie mam teraz nawet kiedy oglądać obecnego sezonu. Pozostaje jedynie czytać Otaku i dopisywać tytuły mang i anime na listę „kiedyś po to sięgnę”.

NEWSY str. 6

W tym numerze większość newsów dotyczy mang i light novel mających ukazać się na naszym rynku. Poza tym można tu przeczytać o nowym wydawnictwie zajmującym się wydawaniem anime, koncercie zespołu SAGA, który ma się odbyć w Polsce oraz reklamie maszynek do golenia, w której nawiązano do Neon Genesis Evangelion. Jeśli kogoś ominął prima aprilis z wydawnictwami nic straconego, o tym, co w tym roku przygotowało Studio JG i Yatta można przeczytać, a o reszcie wydawnictw dowiedzieć się z zamieszczonego komiksu. Ciekawe co przyniesie nam przyszłoroczny prima aprilis, kto będzie nas nabierać, a kto nie?

FIGURECORNER str. 12

W kąciku figurkowym tym razem zagościła Yoko Littner z Tengen Toppa Guren Lagan, tym razem wyłącznie do niej należy to miejsce i nie zobaczymy poza nią żadnej innej figurki.

NOWOŚCI str. 14

Ktoś zastanawia się nad obejrzeniem jakiegoś anime z obecnego sezonu, jeśli tak to może dział nowości wam w tym pomoże. Sam nie oglądałem jeszcze żadnego anime z tego sezonu, więc pozostaje mi tylko czytać i odhaczać fajne tytuły warte obejrzenia.

I tak oto na pierwszy ogień idzie Arslan Senki, którego historia opowiada o tytułowym Arslanie, księciu królestwa Pars, które zostaje skąpane w morzu ognia i przed całkowitym spaleniem może je ocalić niedoświadczony książę stający na czele armii.

Szkoła to miejsce nauki, do którego nie wszyscy chcą chodzić z ochotą nie tylko z powodu faktu, że trzeba przyswajać pewną wiedzę na siłę, o której nie mamy ochoty słuchać, na dodatek często jeszcze przedstawiana jest ona w drastycznie nudny sposób. Mieliście lub macie zapewne nauczycieli, którzy wręcz lulają nas swoją gadką do snu, lub po zajęciach zastanawiacie się, o czym one w ogóle były. Ale są o i wyjątki, czasami zdarzy się trafić na fenomenalnego nauczyciela, którego aż chce się słuchać, a na zajęcia idzie się z uśmiechem na twarzy. Podobnie wyjątkowym nauczycielem jest Jun`ichiro Kagami bohater anime Denpa Kyoushi. Czemu jest taki wyjątkowy? To nie z pewnością fakt, że jest otaku, który swojemu hobby poświęcił się całkowicie i nie myślał nawet o normalnej pracy. Ten młody nauczyciel, który zresztą do tej roboty został niemal zmuszony, zasłynął dzięki swoim nietypowym i dosyć niekonwencjonalnym metodom wychowawczym. Coś mi to ostatnie zdanie przypomina, tylko nie wiem co… Chyba już z podobnym nauczycielem miałem do czynienia.

Wirus doprowadzający niemal do zagłady gatunek ludzki, wampiry przejmujące władzę oraz wojna o przetrwanie, tak w skrócie opisałbym to, co dzieje się w Owari no Seraph. Gdyby nie to, że za muzykę w tej produkcji odpowiada Hiroyuki Sawano, to po przeczytaniu tekstu o tym anime miałbym dylemat czy jest sens się za to zabierać, jednak z powodu sentymentu do kompozytora przekonam się kiedyś, jak to wygląda. Najwyżej okaże się zapewne, że ścieżka dźwiękowa bardziej mi się spodoba niż samo anime.

Ostatnią z prezentowanych nowości jest Plastic Memories i to właśnie ten tytuł mam najbardziej ochotę obejrzeć spośród zaprezentowanych. Powodem jest zapewne tematyka, która nie leży do lekkich, a te lubię najbardziej, dodatkowo, gdy czytam, że „świat jest jasny i pełen kolorów, a sympatyczni bohaterowie potrafią wywołać na twarzy uśmiech, choćby dialogami i gafami” sprawia, że aż mnie korci, aby już zabrać się za tą produkcje. Metz swoim tekstem narobił mi smaku na ten tytuł, aż szkoda, że jego tekst odnośnie tego tytułu jest krótki, ponieważ chciałbym przeczytać długą recenzje tego tytułu.

MANGA & ANIME

Pierwszą recenzją mangi, o której możemy przeczytać w tym numerze, jest Oblubienica Czarnoksiężnika. Czytam recenzję i się zastanawiam, co może mieć w sobie więcej magii teksty Vanitachi czy historia, jaką przedstawia opisywana manga? Sam nie wiem, tak czy inaczej jedno jest pewne, zostałem oczarowany recenzją o magicznej historii, przez którą mam ochotę sięgnąć i zapoznać się z tym tytułem. Czary, mary, hokus, pokus „Oblubienico Czarnoksiężnika” ukaż się przede mną… Chyba nic z tego, kurcze nie mam magicznych zdolności jak bohaterowie historii Chise i Elias, no cóż, za to mam magiczne pudełko, za pomocą którego mogę skontaktować się z niejakim magikiem Yattamanem, który wyczaruje mi ten tytuł, co prawda za niewielką opłatą, jednak z tego, co pisze czarodziejka Vanitachi, wnioskuje, że jest warto.

Internet może być bardzo niebezpieczny, przekonuje się o tym Rikia Higuchi, który poszukując bratniej duszy na portalu randkowym dla gejów, mało co nie został aktorem filmów porno. Wybawicielem niezwykle naiwnego osiemnastolatka okazuje się szlachetnie urodzony demon Endo, któremu towarzyszy wierny kamerdyner Mark. Spotkanie demona z pewnością wywołałoby „Bezsenne Noce” u niejednej osoby, jednak w przypadku Higuchiego nie są one wywołane nocnymi koszmarami.

No i przyszedł czas na recenzję numeru, w której przeczytać możemy o mandze „K-ON!” wydanej przez Studio JG. Jak się ciesze, że za zrecenzowanie tej komedii zabrała się Urd, jest ona tak leciutko napisana jak świetna piosenka, która od razu wpada w ucho. Ta czteropanelowa manga o przygodach członkiń klubu muzycznego wydaje się, być całkiem interesującym tytułem, więc mo(ż)e i polecę na tą słodkość. I się okaże czy mo(j)e oczekiwania co do tego będą zaspokojone.

Czytając recenzje tytułów z którymi miałem już styczność czyje się jak bohater All You Need Is Kill przeżywając ponownie te same chwile. Czasem jest to strasznie monotonne i nudne jednak nawet i to ma w sobie coś pozytywnego, ponieważ czasami można dostrzec pewne zmiany. Nie wspominając już, że można dzięki temu nauczyć się czegoś nowego. Co prawda przeżycia Keijiego są na zupełnie innym poziomie, bo jak można porównywać przeżywanie własnej śmierci do czytania recenzji. Tym razem za sprawą Jakuba Kołeckiego miałem okazję powtórzyć swoją przygodę z tytułem wydanym przez JPF i przyznam szczerze, że wcale nie żałuje tej powtórki. Nie tylko dlatego, że manga jest fajna, lecz, za sprawą pokazania czegoś, na co wcześniej nie zwróciłem uwagę, może przeczytam ją jeszcze raz i zwrócę uwagę coś nowego.

Tytuły Junji Itou goszczą już w Polsce od jakiegoś czasu za sprawą wydawnictwa JPF, które wydaje je w postaci Mega Mangi, jak i również Kolekcji Horrorów Junjiego Itou. I to właśnie o tym drugim będzie mowa w tym numerze magazynu, a będąc dokładniejszym to o jednym z tytułów rozpoczynających kolekcję. Jest nim dwutomowa manga Tomie, na którą składa się zbiór opowieści, w których występuje tytułowa Tomie. Urodziwa dziewczyna miesza w życiu niejednej osoby, z którą wejdzie w kontakt, przemieniając jej życie w najgorszy koszmar pełnego scen z najstraszniejszych horrorów.

W magazynie nie mogło zabraknąć obszernej recenzji anime, tym razem padło na jedno z wielu dzieł, jakie ukazały się pod znakiem studia Ghibli, a jest nim Makowe Wzgórze. O produkcjach tego studia mógłbym czytać w każdym numerze, a zwłaszcza gdy zabiera się za to jeden z moich ulubionych recenzentów. Zachwyt z czytania recenzji jest równie wielki co potem z oglądania opisywanych produkcji. Jak dla mnie to jeden z najlepszych motywatorów do oglądania, ponieważ muszę przyznać szczerze, że ostatnio zabranie się za oglądanie przychodzi mi równie ciężko co sprzą… tanie historyjki raczej mnie nie kupują, no, chyba że mają w sobie to coś. Jak będzie w przypadku Makowych Wzgórz? Mam nadzieje, że zachęcony recenzją zabiorę się za to dosyć szybko i nie będę tego wcale żałować.

Na koniec recenzji kącik kulinarny Vanitaci gdzie ocenia danie, które przygotowali Masayki Kusumi i Jirou Taniguchi w 1997 roku, jednak nie bójcie się, termin przydatności do spożycia się nie skończył. Potrawa zwana „Samotny smakosz” wygląda niezwykle apetycznie, aż chcę ją skosztować, już na samą myśl leci mi ślinka. A wszystko przez autorkę recenzji, która narobiła mi smaku, nie wiem ile czasu, przyjdzie mi czekać na tą potrawę, ale mam nadzieje, że już niedługo będę mógł powiedzieć itadakimasu.

WEHIKUŁ CZASU str. 43

Szpiczaste kapelusze, latające miotły, czary, nie, nie będzie tu mowy o Harrym Potterze, lecz Mahou Shoujo Tai Arusu. Jeśli poszukuje ktoś anime o magicznych dziewczynkach, to może zainteresuje Was właśnie ten tytuł opowiadający o młodych wiedźmach, które pakują się w niezłe tarapaty.

Boogiepop Phantom to mroczna historia opowiadająca o tajemniczych zaginięciach nastolatków w zakamarkach metropolii. Widząc tekst „to historia bardzo skomplikowana, rozczłonkowana i złożona, wymagająca od widza skupienia, uważnego śledzenia i układania w całość fabuły” nie pozwala mi przejść obok tego tytułu obojętnie.

Nana Toshi Monogatari: Hokkyokukai Sensen to anime o tematyce wojennej, będące ekranizacją dzieła Yoshikiego Tanaki.

Była już mowa mandze z muzyką w tle, teraz pora na anime, na zakończenie podróż do Japonii w drugą połowę lat 80, gdzie poznamy historie wokalisty amatorskiej grypy muzycznej, postawionego w trudnej sytuacji, od której będzie zależeć jego muzyczna kariera. Stara, bo już 27 letnia OVA może okazać się ciekawa.

KULTURA str. 45

No to zaczynamy kolejną lekcję japońskiego z otaku, tym razem uwagę poświęcono partykule no. No to lecimy z tym no, dowiadując się jak mówić, że coś jest moje, twoje, czyjeś.

Przyszła pora poruszyć Sprawę Kirishimy. Po pierwsze to recenzja filmu, a po drugie, forma w jakiej się ukazała. Dla mnie to nowość, aby w magazynie ukazała się recenzja filmu i nie powiem, jest to fajne. Forma klasyczna, do jakiej przywykłem w magazynie, została zastąpiona zapisem dyskusji recenzentów. Fajna odmiana tym, bardziej, że czyta się to naprawdę dobrze, przez co trzy strony zlatują w mgnienia oku.

Vanitachi dopuszcza się ujawnienia tajemnicy Spowiedzi Samuraja, opisując pokrótce dzieje życia samuraja Kokichiego Katsu.

Podczas wędrówki szlakiem duchów i potworów tym razem dowiadujemy się nieco więcej o duchach, które zamiast spokojnie odejść, zostały z pewnych przyczyn. Tytułowa „Zemsta zza grobu” nie odnosi się jednak do wszystkich przedstawianych historii, znajdują się tu również opowiadania o duchach, które pozostały z powodu miłości.

OFFROAD str. 54

Opisywany w tym numerze dokument „Szalone Tokio” pasuje moim zdaniem idealnie do tego działu, po jego obejrzeniu dokument mam wrażenie, że jechał całkowicie poza drogą, którą powinien zmierzać. Skutkiem czego jazda po wyboistej drodze przyniosła wiele negatywnych komentarzy pasażerów, jakimi byli widzowie. I zamiast szalonej przejażdżki zostali oni zabrani w przereklamowaną podróż w (nie)znane.

Na tegoroczny Pyrkon Studio JG i Yatta.pl przygotowały mega duże stoisko, kto był, to zapewne nie miał możliwości tego przeoczyć, a kogo tam nie było, może zobaczyć i przeczytać co tam się działo. Niestety, ale poświęcono na to tylko dwie strony.

Kolejno odlicz. 1, 2, 3… 10. Pora na spotkanie z TOPową 10, tym razem dosyć wybuchową, a to za sprawą serii militarnych. Oznacza to, że wybieramy się na wojnę, obieramy sobie cel, ładujemy anime i odpalamy.

Cztery strony poświęcono literkowemu atakowi Sword Art Online na polski rynek, a dokładniej light novel, którą wydaje w naszym kraju Kotori. Może ten tekst przekona Was bardziej do sięgnięcia po ten tytuł w formie pisanej niż samo anime.

„Śpiewać każdy może, trochę lepiej, lub trochę gorzej, ale nie oto chodzi, jak co komu wychodzi” jakby nie patrzeć vocaloidy doskonale wpisują się do tego fragmentu piosenki. Za sprawą tych syntezatorów śpiewać może dosłownie każdy, oczywiście z różnym rezultatem. O tych niezwykłych programach cieszących się coraz większą sławą można przeczytać z poświęconemu im artykułu.

Po zobaczeniu zdjęcia zespołu visual keyowego i przeczytaniu wstępu do artykułu zatytułowanego „Druga płeć, trzecia płeć” sądziłem, że będzie to tekst o trapach. Jak się okazało, był to wstępniakowy trap. Ponieważ tekst dotyczy kwestii płci kulturowych i ról społecznych w Japonii.

W poradach cosplayowych tym razem „perukowe ABC”, gdzie ukazało się dziewięć porad dotyczących peruk. Każdy kolejny artykuł uświadamia mnie, że aby cospley wyglądał naprawdę dobrze, trzeba włożyć w to wiele wysiłku i czasu, a przypuszczam, że takich porad może być znacznie więcej.

Pod koniec magazynu ukazał się wywiad z Michaliną Daszutą, którą część z Was kojarzy zapewne pod pseudonimem KattLett. Z jej pracami, które odniosły niemały sukces na Polskim rynku komiksowym, można było zapoznać się w internecie, jak i w formie papierowej za sprawą wydawnictwa Kotori.

Na zakończenie numeru Otakucorner w którym ukazało się rozwiązanie konkursu na projekt wymarzonego numeru Otaku, a także list do redakcji.

Sądziłem, że Otaku nie zadziwi mnie już niczym przez jakiś czas, a tu niespodzianka, co prawda niewielka, ale jednak. A wszystko przez standard, w jakim wszystko się ukazywało, zagląda się do działu a tam „pewniaki” takie jak recenzje czy cykle artykułów. Raczej nic nowego się nie pojawia w dodatku forma nadal ta sam, aż tu nagle bum, recenzja filmu w dodatku nietypowej formie, ponieważ w postaci zapisu dyskusji. Jak dla mnie za to numer dostaje +2 Otaku Pointsy, jeden za recenzje filmu, drugi za formę, w jakiej się ukazała. Mam nadzieje, że teksty dotyczące tytułów z wielkiego ekranu będą ukazywać się znacznie częściej. Kolejne miłe zaskoczenie spotkało mnie w dziale Offroad, gdzie natrafiłem na tekst o light novel Sword Art Online. Powieści ilustrowane stają się coraz popularniejsze w naszym kraju, dzięki czemu możemy spodziewać się wydania kilku nowych tytułów w tym Toradory, na którą czekam niecierpliwie. Kto wie, może jak coś wyjdzie nowego, to pojawi się kolejny taki tekst w tym dziale, na co bardzo liczę.

Moje wrażenia po tym numerze są świetne, dobre recenzje i artykułu jednak nie jak zwykle, ponieważ co pewien czas jakiś numer przynosi coś nowego dla odmiany lub zapadając niesamowicie w pamięci, że przez długi, długi czas będzie się je wspominać z uśmiechem na twarzy. Mam tu w szczególności na myśli Urd, która swoją recenzją, a w szczególności wstępem do niej pozamiatała równo „if you know what i mean”, kto czytał jej recenzje „Służącej Przewodniczącej” powinien wiedzieć, o co mi chodzi. Urd sensei ucz mnie pisać takie dobre teksty.

Mam nadzieje, że zachęciłem Was do zapoznania się z 55 numerem Otaku, jak i również, że przyszła prasówka ukaże się również w nieco innej formie, a przede wszystkim znacznie szybciej, nad czym będę musiał w szczególności popracować. Napiszcie swoje uwagi i spostrzeżenia odnośnie mojego teksu, a ja postaram się coś z tym zrobić, w szczególności liczę na komentarze o Waszych wrażeniach związane z tym numerem, jeśli komuś wpadł w łapki.

SPIS TREŚCI
Stałe działy
4. Wstępniak
6. Newsy
12. FigureCorner – Yoko Littner
14. Nowości:
– Arslan Senki
– Denpa Kyoshi
– Owari no Seraph
– Plastic Memories
43. Wehikuł czasu
– Maho Shojo Tai Arusu
– Boogiepop Phantom
– Nana Toshi Monogatari: Hokkyokukai Sensen
– To-y
81. OtakuCorner

Manga i anime
18. Wiedźmy, żony i kochanki – Oblubienica czarnoksiężnika
23. Kiedy rozum zaśnie – Bezsenne noce
26. Nie umiesz grać? – witaj w klubie! – K-ON!
31. Krwawy „Dzień Świstaka” – All You Need Is Kill
34. Kot ma dziewięć żyć. A Tomie? – Tomie
37. To nie jest film o hipisach – Makowe wzgórze
40. Jedzenie emocjonalne – Samotny smakosz

Kultura
45. Książki mojego kota są moimi książkami – Japoński z Otaku
47. Czekając na Kirishimę – Sprawa Kirishimy
50. Gdyby kózka nie skakała – Spowiedź samuraja
52. Zemsta zza grobu – Szlakiem duchów i potworów

Offroad
54. Nic nowego pod (wschodzacym) słońcem – Szalone Tokio
56. Fotoreportaż: Pyrkon 2015
60. Top 10: Serie militarne
64. Geek w krainie czarów – Sword Art Online
68. Vocaloid: Idol na miarę XXI wieku
71. Druga płeć, trzecia płeć
75. Perukowe ABC – Porady cosplayowe
78. Wywiad z Michaliną „Kattlett” Daszutą

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *